Google Analytics – najczęściej popełniane błędy konfiguracji

Błędy w konfiguracji Google Analytics bywają kosztowne – nie ma chyba działu marketingu nie korzystającego z tego bezpłatnego narzędzia. Raport Wykorzystania Narzędzi Analityki Internetowej w 2014 roku pokazuje, że co najmniej jeden błąd zdarza się w blisko 90% instalacji GA. Największym problemem mogą okazać się błędy związane z nieprawidłowym zbieraniem danych. Warto przyjrzeć się naszej instalacji i sprawdzić, czy na pewno jest prawidłowo skonfigurowana. Kilka najczęściej widocznych błędów stron hotelowych:

1. Brak kodu śledzenia na wszystkich podstronach serwisu

Błąd prosty i oczywisty, ale zdarzający się dosyć często – najlepiej sprawdzić to online poprzez GA Checker – po podaniu url otrzymamy w wyniku dane. Taki brak kodu śledzenia skutkować będzie własnymi źródłami odesłań, nieprawidłową liczbą danych o sesjach czy brakiem widoczności części podstron m.in. w raporcie stron docelowych.

2. Niewłaściwe miejsce instalacji kodu

Pisałem o tym tutaj. Chyba najczęściej popełniany błąd – bardzo wiele instalacji kodu jest w stopce strony, a powinno być w sekcji HEAD. Błąd skutkujący błędnymi danymi w raporcie prędkości ładowania strony czy czasów wczytywania na poszczególnych urządzeniach. Ponadto może nieprawidłowo zliczać ilość sesji gdy strona nie ładuje się do końca. Zgodnie z dokumentacją Google, kod musi znajdować się w sekcji HEAD i tego należy przestrzegać.

3. Tagowanie wewnętrznych kampanii poprzez UTM

Tagowanie za pomocą parametrów UTM służy do śledzenia kampanii zewnętrznych np. hotelowego newslettera czy reklamy w rosyjskiej wyszukiwarce Yandex. Kilkukrotnie widziałem że popup na stronie głównej hotelu potrafi być oznaczony tymi parametrami UTM (źródło, medium, nazwa kampanii). Wiąże się to z problemem nadpisywania źródła – jeśli użytkownik wejdzie z otagowanego newslettera, a na stronie głównej kliknie w otagowany popup – właściwe źródło zostanie nadpisane i w efekcie dane będą przekłamane – użytkownik zostanie przypisany do źródła jakim będzie popup.

4. Brak celów konwersji

Kolejny z najczęściej spotykanych błędów w implementacji Google Analytics – brak wyznaczonego celu, kiedy każda strona internetowa ma cel dla którego powstała. Konfiguracja celów pozwala na mierzenie efektywności ruchu na stronie w zależności od podjętych działań marketingowych – seo, ppc czy newsletter? Dzięki konfiguracji celów możemy zmierzyć działania generujące pożądane przez nas akcje. Z pewnością będzie to sprzedaż online poprzez moduł rezerwacji, kliknięcia e-mail, wypełnienia formularzy kontaktowych itp. (więcej o konfiguracji konwersji przeczytasz tutaj). Konfiguracja celów pomaga nie tylko mierzyć efektywność narzędzi, ale także dzięki importowi konwersji do Google Adwords – skuteczniej optymalizować prowadzone kampanie. Cele pozwalają poznać najlepsze źródła ruchu, najlepsze lokalizacje użytkowników, płeć, wiek czy wiele innych cech charakterystycznych dla najbardziej wartościowej persony.

5. Brak raportów automatycznych

Czy często logujecie się do Google Analytics aby sprawdzić co działo się na stronie w ostatnich dniach czy tygodniu? Znacznie łatwiej byłoby gdybyście mieli skonfigurowane raporty automatyczne Google Analytics, gdzie najważniejsze raporty spływałyby np. w każdy poniedziałek prosto na skrzynkę pocztową. Bez konieczności logowania, sprawdzania poszczególnych raportów. Analizujmy to co krytyczne. Warto więc skonfigurować wysyłkę takich raportów jak Odbiorcy ogółem z zaznaczeniem segmentów – wszystkie sesje, ruch płatny, ruch bezpłatny, wejścia bezpośrednie. Obowiązkowo powinniśmy przygotować wysyłkę raportu Cele Ogółem w ramach raportu Konwersje. Ważnym raportem w ocenie bieżących działań będzie także karta Pozyskiwanie – Kanały ruchu. Raporty via e-mail znacznie ułatwią pracę – warto z nich skorzystać! Skonfigurujemy je wybierając interesujący nas raport i klikając w górnym menu poziomym – Wyślij e-mailem. Ciekawe raporty automatyczne i możliwości ich zastosowania postaram się opisać niebawem.

6. Brak filtrów

Filtry danych pozwalają na wykluczanie lub uwzględnianie wybranego ruchu. Czy nie macie czasem wrażenia, że najbardziej angażującymi się użytkownikami jesteście wy sami lub inni „klikacze” z hotelu? W zależności od wielkości obiektu i ilości osób odpowiedzialnych za zarządzanie stroną, ilość tego ruchu może być znaczna. Źródło typu direct potrafi być skutecznie „zniekształcone” przez nasz ruch. Dlatego warto wykluczyć własne adresy IP, aby te wizyty nie były liczone. Dodatkowo koniecznie trzeba wykluczyć wszystkie znane roboty sieciowe czy własne odesłania. Z kolei ciekawym pomysłem na uwzględnienie pewnego ruchu może być np. dedykowana strona wakacyjna, gdzie chcielibyśmy analizować tylko dane z wybranego adresu url np. mojhotel.pl/wakacje-2015. Po co analizować całą resztę? Możliwości zastosowania może być wiele.

Przygotowując instalację GA warto przygotować 3 widoki danych – widok główny, wykluczający własne ip, roboty, własne odesłania itp., widok czysty uwzględniający cały ruch oraz widok testowy, przydatny przy eksperymentowaniu z możliwościami jakie dają nam filtry.

Dodatkowo dla istotnych ofert sezonowych i potrzeb ich analizowania możemy przygotowywać widoki z ruchem dla interesujących nas podkatalogów (czyli np. adresów url mojhotel.pl/wakacje-2015). Brak filtrów powoduje zbieranie wszystkich, nie zawsze wiarygodnych danych.

Dodaj komentarz